Ściąga z e-handlu. Jak zacząć?

Najczęściej zadawanym pytaniem dotyczącym sprzedaży przez Internet jest ‘od czego zacząć?’. Większość naszych rozmówców nie zdaję sobie sprawy z tego, jak trudne jest to pytanie. ‘Ok, ale co właściwie chciał/a byś wiedzieć?’ – pytamy najczęściej. I tu zaczynają się schody. Jedni mają swoje lokalne biznesy i chcą je rozwijać, drudzy pytają z ciekawości, a jeszcze inni mają za sobą mniej lub bardziej udane próby sprzedaży w sieci i chcieliby wiedzieć co dalej lub dlaczego im nie wyszło. Sęk w tym, że na e-handel nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Ile pomysłów, tyle rozwiązań.

Ściąga z e-handlu to subiektywny przewodnik po e-commerce. Przewodnik, ponieważ wskażemy najważniejsze kwestie związane z prowadzeniem e-biznesu. Subiektywny, bo bazę stanowią głownie doświadczenia nasze oraz naszych klientów. Łapcie wędkę, zaczynamy.

Część pierwsza – chcę mieć sklep internetowy 

Przygodę z e-commerce zaczniemy nieco przewrotnie od przekonania, że nie każdy produkt, nie każdy e-sprzedawca musi mieć sklep internetowy. Przy czym produkt – stanowi słowo klucz . Wg raportu Gemius dla e-Commerce Polska 2014 internauci najczęściej kupują produkty z kategorii:

  • odzież / dodatki /akcesoria -80%
  • książki/płyty/filmy – 77%
  • RTV / AGD – 66%
  • telefony/ smartfony/tablety/akcesoria GSM – 59%
  • bilety do kina / teatru – 58%
  • obuwie – 57%
  • biżuteria – 40%
  • meble i wystrój wnętrz – 41%
  • gry komputerowe – 44%
  • samochody i części samochodowe – 45%
  • podróże, rezerwacja – 45%
  • artykuły dziecięce / zabawki – 51%
  • odzież sportowa – 53%
  • kosmetyki / perfumy – 55%

Znacznie rzadziej, bo mniej więcej co czwarty internauta kupuje ubezpieczenia, produkty spożywcze oraz kolekcjonerskie. Zatem im popularniejszy produkt, tym większą mamy konkurencję, a co za tym idzie musimy więcej wysiłku włożyć w to, aby to nasz produkt został zauważony i kupiony.

Zanim więc zdecydujemy się na e-handel, przyjrzyjmy się badaniom, raportom , sprawdźmy jak i czy działa konkurencja. Innymi słowy należy się odpowiednio przygotować i zorientować, jak popularny jest nasz produkt w sieci. Warto również wziąć poprawkę na to, że to co dobrze sprzedaje się w realu, nie zawsze będzie dobrze sprzedawać się w sieci. Do gromadzenia podstawowej wiedzy z pewnością wystarczy wyszukiwarka Google. Wyszukane informacje dadzą ogólny chociażby ogląd na to, jak wygląda nasz produkt na tle konkurencji ( o ile taką ma:)). Jeśli nie jesteś pewien czy wyszukane informacje mają wartość, albo masz problem z odpowiednią interpretacją znalezionych danych, zawsze możesz poprosić o takowy raport profesjonalną firmę/osobę (np. taką KLIK), która nie tylko opracuje raport, analizę, ale też przygotuje strategię działania.